Wersja twojej przeglądarki jest przestarzała. Zalecamy zaktualizowanie przeglądarki do najnowszej wersji.

 

MSZE ŚWIĘTE:

Niedziela:

7.00, 9.00, 11.00, 17.00, 20.00

Dni powszednie:

6.30, 18.00


 Kaplica

Biały Dunajec Górny

9.00 (niedziela), 8.00 (piątek)

 


 

 Środa - 18.00

Nowenna do

MB Nieustającej Pomocy

 


 

Piątek - 18.00

Koronka

do Bożego Miłosierdzia

 


 

 Relikwie św. Rity

w naszym kościele

 

 

25 listopada 2017r. pożegnaliśmy + Stanisława Mardułę - organistę w naszej parafii.

Kazanie pogrzebowe:

Trumna z ciałem naszego Organisty na środku kościoła. Bardzo rzadko uczestniczyłeś we Mszy Świętej tu na dole w świątyni. Zawsze widzieliśmy Cię na chórze. Ostatni raz 30 trzeszczących drewnianych wąskich  schodów pokonałeś z trudem na nasz chór w niedzielę 10 września. To wtedy na Mszy Świętej o 9.00 ostatni raz twoje palce dotknęły klawiszy, organy grały. To wtedy ostatni raz słyszeliśmy Twój śpiew. I chodź wiedzieliśmy, że choroba coraz bardziej atakuje i sił coraz mniej, nikomu nie przyszło do głowy, że to ostatni raz. Ja wtedy byłem na pielgrzymce rodzin w Kalwarii, ale sprawdziłem w komputerze i ostatnią pieśń jaką zagrałeś tu w kościele było uwielbienie Maryi: Serdeczna Matko Opiekunko ludzi, niech Cię płacz sierot do litości wzbudzi! Wygnańcy Ewy co Ciebie wołamy. Zlituj się zlituj niech się nie tułamy.

Potem szpital i wielka walka Twoich najbliższych i lekarzy, żeby na ile to jest możliwe postawić Cię na nogi. Wspaniały był widok, kiedy sala szpitalna, stała się drugim domem dla Twojej rodziny. Cały czas ktoś z bliskich był przy Tobie… Żona i chłopaki: Bartek, Maciek, Klimek, Kuba i Wawrzek i inni Ci bliscy. Dobrze wychowaliście z żoną swoje dzieci. Zostawiali swoje zajęcia, aby być ze swoim tatą.

Śmierć to krok, śmierć to sekunda, śmierć to moment. Ale po tym trudnym i bolesnym kroku, choć wyzwalającym człowieka z wszelkich ziemskich cierpień i trosk, Bóg dla swoich wiernych dzieci przygotowuje niebo, radość i szczęście. Kto śpiewa, dwa razy się modli – mówił św. Augustyn. Niektórzy dodają kto pięknie śpiewa dwa razy się modli. Twój śpiew i muzyka były piękne. Parafianie lubili z Tobą śpiewać, albo trzeba powiedzieć, chciało się śpiewać jak Ty grałeś. Doskonale rozumiałeś co to znaczy być organistą dla ludzi, śpiewać razem z nimi, a nie dawać popisów przed nimi. Muzyka to Twoje życie. Chyba nie było instrumentu muzycznego na którym nie potrafiłbyś zagrać. Często na chórze oprócz organów, były skrzypce, kiedy trzeba było pomóc muzykantom w czasie mszy w oprawie góralskiej, ślubu, pogrzebu. Myślę, że o Twojej miłości do muzyki powiedzą jeszcze inni potem.

Jak wygląda przechodzenie organisty do wieczności? Jak wyglądało przechodzenie do wieczności naszego organisty Stanisława. Opowiesz nam o tym jak już wszyscy będziemy po drugiej stronie.

Opowiesz nam jak witał Cię Twój niebieski Ojciec, któremu tyle razy śpiewałeś na ziemi: Święty Boże, Święty Mocny,  Święty, a Nieśmiertelny;  Od nagłej, a niespodziewanej śmierci, zachowaj nas Panie.

Opowiesz jak witał Cię Boży Syn, któremu śpiewałeś od kołyski – W żłobie leży, któż pobieży kolędować Małemu, opiewałeś Jego śmierć – Wisi na krzyżu Pan Stwórca nieba, płakać za grzechy człowiecze potrzeba, ale nade wszystko i z nadzieją i radością mocniej grając i śpiewając w Wielką niedziele: Zwycięzca śmierci piekła i szatana, wychodzi z grobu dnia trzeciego z rana.

A Maryja nie wyszła Ci na spotkanie? Tyle razy się do Niej uciekałeś śpiewając: Gwiazdo śliczna wspaniała Częstochowska Maryja do ciebie się uciekamy o Maryja, Maryja? Mniej więcej obliczyłem, że od 1 marca 1989r. kiedy zacząłeś grać w Poroninie musiałeś ok. 1500 razy śpiewać w niedziele rano: Zacznijcie wargi nasze chwalić Pannę Świętą…. Godzinki u nas Poroninie dodaje się na koniec… Jezus, Maryja, Józef wy kochanie moje Wam oddaje w opiekę duszę ciało swoje.

Twój śpiew i grę usłyszała również Twoja patronka św. Cecylia, to ona wyprosiła u Boga, abyś w tym roku, jej święto 22 listopada świętował już w niebie. Może brakowało im organisty z prawdziwego zdarzenia? Może się Wam wydawać, że te przykłady są jakieś słodkie, cukierkowe… absolutnie NIE, one są wyśpiewane, wymodlone, przez naszego zmarłego Organistę.

Kiedy byliśmy z Proboszczem i Kazimierzem u Ciebie w szpitalu, Twoja siostra Zofia powiedziała: Staszek na Boże Narodzenie musisz się pozbierać i zagrać na pasterce w Poroninie. Łzy poleciały Ci z oczu… Bo Ty już czułeś i wiedziałeś, że czekają niebieskie organy, a kolegów muzykantów z chóru z kościoła parafialnego, zastąpią chóry anielskie.

Święty Augustyn tak mówił: Śpiew to wyraz radości, a ściśle mówiąc – wyraz miłości. Chcemy dziś Bogu podziękować, że każdą zagraną nutę i za każde wyśpiewane słowo w tym kościele. To był Twoje powiedzenie Bogu – twoją muzyką – kocham Cię, jesteś dla mnie ważny, potrzebuję Cię.

Św. Brat Albert mówił: Aby być dobrym jak chleb. Przynosiłeś ludziom do domu chleb, opłatki, razem z życzeniami i radością. Miałeś dobre serce jak chleb, drzwi wszystkich domów w naszej parafii były dla Ciebie otwarte, bo ludzie Cię szanowali. My dzisiaj przyjmiemy za Ciebie Komunię – niebieski chleb, a Ty opowiedz o nas Bogu, wyproś nam u Boga łaski, abyśmy w drodze ku niebu nie ustali.

Św. Augustyn powiedział także: Ludzie nauczcie się śpiewać i tańczyć, bo Aniołowie w Niebie nie będą wiedzieli, co z Wami zrobić. Panie Staszku Aniołowie będą wiedzieli co z Tobą zrobić. Do tańca i do różańca. Dziękujemy Ci za Twoje zawsze radosne serce, za to, że zawsze się do każdego odezwałeś z radością i z dobrym słowem. Będzie Cię nam brakowało w krajobrazie Poronina i w tych wszystkich miejscach gdzie dzieliłeś się swoimi talentami.

Ks. Arkadiusz Zych

 

Pogrzeb + Stanisława Marduły